czwartek, 25 kwietnia 2013

Torres: "Wiem, co robić, aby się poprawić"

 
 
W rozmowie z oficjalną strona UEFA, Fernando Torres opowiedział o znaczeniu Ligi Europy dla Chelsea, o grze ponownie pod ręką Rafaela Beniteza a także o wspomnieniach z pamiętnego finału Ligi Mistrzów sprzed roku.
 
"Nasz zespół jest młody, musi nauczyć się kroczenia zwycięską ścieżką - Liga Europy to dobry na to sposób. To nie Liga Mistrzów, ale jesteśmy w półfinale tego turnieju, więc myślę, że każdy może zobaczyć chęć naszego triumfu w tym konkursie" - mówi Fernando Torres.
 
"Ten turniej może nam pomóc przynosząc odpowiednią satysfakcję. Nie udało nam się w Premier League, a z Pucharu Anglii odpadliśmy w półfinale. Liga Europy utrzymuje nas w dobrym nastroju i pozwala mieć nadzieję na to, że to wciąż może być dobry sezon."
 
"Każdego dnia uczę się nowych rzeczy, trochę się zmieniam. Myślę, że kluczem w przypadku każdego gracza jest adaptacja do zmian, nowych piłkarzy, nowego rozgrywania piłki przez zespół choć wymaga to trochę czasu. Jeśli chodzi o mnie i Chelsea, pewnie zajęło to nieco zbyt dużo czasu, ale też można zobaczyć, że obecny zespół i ten do którego przychodziłem kilka sezonów temu to dwie różne drużyny.
Uważam, że obecnie bardziej niż wcześniej mam otwarty umysł. Wiem, co mam robić, aby się poprawić" - deklaruje Hiszpan.
 
"Wygranie Ligi Mistrzów to największy mój sukces. Wielokrotnie mówiłem, że właśnie to trofeum chciałbym zdobyć najbardziej. To jak spełnienie marzenia. Kiedy byłem dzieciakiem, miałem 12 czy 13 lat, pamiętam, że byłem na stadionie Atletico, kiedy ten klub zakwalifikował się do Ligi Mistrzów pierwszy raz od wielu lat. Dzięki temu oglądałem na tamtej murawie takie kluby jak Ajax, Dortmund i inne topowe europejskie kluby. W tym czasie myślałem tylko o jednym - też grać w Champions League i pewnego dnia wygrać ten puchar. Tak, to było moje największe marzenia jako dzieciaka - wygranie tego trofeum'" - powtarza Fernando Torres.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz